<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu: Droga do nieszczęścia (i zatracenia)</title>
	<atom:link href="http://www.tapczan.info/index.php/2009/01/17/droga-do-nieszczescia-i-zatracenia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.tapczan.info/index.php/2009/01/17/droga-do-nieszczescia-i-zatracenia/</link>
	<description>blog wielotematyczny</description>
	<pubDate>Mon, 21 May 2012 11:23:28 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.5</generator>
		<item>
		<title>Przez: Maciek Kozłowski</title>
		<link>http://www.tapczan.info/index.php/2009/01/17/droga-do-nieszczescia-i-zatracenia/#comment-1618</link>
		<dc:creator>Maciek Kozłowski</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Feb 2009 22:33:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tapczan.info/?p=380#comment-1618</guid>
		<description>aaa i jeszcze jedno... co jak co ale psychologicznie i emocjonalnie film był opowiedziany moim zdaniem bardzo rzetelnie. może i ten psychologizm bardzo dosłowny momentami, ale, w tej precyzji i jednoznaczności jest jakaś metoda. na pewno nie zgodzę się, że mendes tu coś pozmyślał. jeśli o zmyśleniach mowa to polecam polski gniot p.t. 0_1_0 czy jakoś tak to leciało, to jest megahucpa imitacja uczuć i zmyślanie zamiast podpatrywania autentycznych emocji</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>aaa i jeszcze jedno&#8230; co jak co ale psychologicznie i emocjonalnie film był opowiedziany moim zdaniem bardzo rzetelnie. może i ten psychologizm bardzo dosłowny momentami, ale, w tej precyzji i jednoznaczności jest jakaś metoda. na pewno nie zgodzę się, że mendes tu coś pozmyślał. jeśli o zmyśleniach mowa to polecam polski gniot p.t. 0_1_0 czy jakoś tak to leciało, to jest megahucpa imitacja uczuć i zmyślanie zamiast podpatrywania autentycznych emocji</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Maciek Kozłowski</title>
		<link>http://www.tapczan.info/index.php/2009/01/17/droga-do-nieszczescia-i-zatracenia/#comment-1617</link>
		<dc:creator>Maciek Kozłowski</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Feb 2009 22:19:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tapczan.info/?p=380#comment-1617</guid>
		<description>Jakby zrobić statystykę z powyższych komentarzy to by wyszło, że to film dla facetów;) Jak dla mnie zero nudy. Rewelacyjnie zagrane, powoli i uważnie opowiedziane. Wysączone do ostatniej kropli goryczki. Jak dla mnie brak zbędnych scen. April, musiała dokonać aborcji, bez sceny kiedy stoi w oknie już po wszystkim, nie wyobrażam sobie tego filmu. Tak samo bez tej rozpaczliwej "rozmowy" w szpitalu.... 

a poza tym Mendes chciał na przykładzie Wheelerów stworzyć też komentarz do Ameryki - tak przynajmniej mi się wydaje - więc musiał pokazać ten proces wymazywania z pamięci wydarzeń i przerabiania Wheelerów na negatywnych bohaterów, którym się dorabia gębę odrzucających żeby wrócić do swojego wyśmienitego snu podpartego wymarzonym kłamstwem p.t. oto jesteśmy i jesteśmy szczęśliwi. 

Ja to odczytałem tak, że Mendes oprócz samej histori małżeństwa chciał na koniec  powiedzieć coś w rodzaju: "Ja tu uśmiercę mit, ale nie wydaje mi się, że wy przestaniecie w niego wierzyć, najwyżej zatuszujecie to co się wydarzyło, a nawet jeśli nie, to zamiast reakcji pójdziecie w bierność i wyłączanie aparatu słuchowego, żeby się odciąć, byle nie wierzgać, byle nie zaprzeczać, że kobieta która obok siedzi to błąd i to co robicie to także błąd". 

Zresztą powielanie się mitu widać na codzień. Tym mocniej to widać, że w filmie lata 50, a my sobie żyjemy w kolejnym wieku, w innym kraju, który bez większych korekt dąży do tego samego mitu i do tych samych pułapek. Chyba nawet za dobrze rozumiałem to co się dzieje na ekranie, tzn, aż mnie przeraża to, że to co widziałem na ekranie widziałem także w rzeczywistości (nie mam na myśli szczegółów fabularnych, tylko diagnozę).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jakby zrobić statystykę z powyższych komentarzy to by wyszło, że to film dla facetów;) Jak dla mnie zero nudy. Rewelacyjnie zagrane, powoli i uważnie opowiedziane. Wysączone do ostatniej kropli goryczki. Jak dla mnie brak zbędnych scen. April, musiała dokonać aborcji, bez sceny kiedy stoi w oknie już po wszystkim, nie wyobrażam sobie tego filmu. Tak samo bez tej rozpaczliwej &#8220;rozmowy&#8221; w szpitalu&#8230;. </p>
<p>a poza tym Mendes chciał na przykładzie Wheelerów stworzyć też komentarz do Ameryki - tak przynajmniej mi się wydaje - więc musiał pokazać ten proces wymazywania z pamięci wydarzeń i przerabiania Wheelerów na negatywnych bohaterów, którym się dorabia gębę odrzucających żeby wrócić do swojego wyśmienitego snu podpartego wymarzonym kłamstwem p.t. oto jesteśmy i jesteśmy szczęśliwi. </p>
<p>Ja to odczytałem tak, że Mendes oprócz samej histori małżeństwa chciał na koniec  powiedzieć coś w rodzaju: &#8220;Ja tu uśmiercę mit, ale nie wydaje mi się, że wy przestaniecie w niego wierzyć, najwyżej zatuszujecie to co się wydarzyło, a nawet jeśli nie, to zamiast reakcji pójdziecie w bierność i wyłączanie aparatu słuchowego, żeby się odciąć, byle nie wierzgać, byle nie zaprzeczać, że kobieta która obok siedzi to błąd i to co robicie to także błąd&#8221;. </p>
<p>Zresztą powielanie się mitu widać na codzień. Tym mocniej to widać, że w filmie lata 50, a my sobie żyjemy w kolejnym wieku, w innym kraju, który bez większych korekt dąży do tego samego mitu i do tych samych pułapek. Chyba nawet za dobrze rozumiałem to co się dzieje na ekranie, tzn, aż mnie przeraża to, że to co widziałem na ekranie widziałem także w rzeczywistości (nie mam na myśli szczegółów fabularnych, tylko diagnozę).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Aśika</title>
		<link>http://www.tapczan.info/index.php/2009/01/17/droga-do-nieszczescia-i-zatracenia/#comment-1614</link>
		<dc:creator>Aśika</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Feb 2009 14:53:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tapczan.info/?p=380#comment-1614</guid>
		<description>Y, miało być, że oczekiwania się rozminęły z rzeczywistością. Coś się bestie nie chcą mijać ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Y, miało być, że oczekiwania się rozminęły z rzeczywistością. Coś się bestie nie chcą mijać <img src='http://www.tapczan.info/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Aśika</title>
		<link>http://www.tapczan.info/index.php/2009/01/17/droga-do-nieszczescia-i-zatracenia/#comment-1613</link>
		<dc:creator>Aśika</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 06 Feb 2009 14:52:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tapczan.info/?p=380#comment-1613</guid>
		<description>Mnie też całkowicie film zanudził, miałam ochotę wyjść po 20 minutach z projekcji, ale dotrwałam do końca, łudząc się, że coś się z niego wykluje. Niestety, moje oczekiwania nie rozminęły się z rzeczywistością. Jedynie Shannon ze swoją kreacją szaleńca, który wydaje się być zesłany do psychiatryka za to, że postanowił mówić bez ogródek prawdę, uratował produkcję przed całkowitą moją niechęcią. No i może jeszcze scena, w której Leonardo opowiada Kate o swoich miłosnych ekscesach.
Tak więc nie powinniście oglądać tego filmu, a już na pewno nie wyciągajcie na niego swojej drugiej połówki, bo jeszcze się obrazi za prowadzanie po nudnych seansach.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mnie też całkowicie film zanudził, miałam ochotę wyjść po 20 minutach z projekcji, ale dotrwałam do końca, łudząc się, że coś się z niego wykluje. Niestety, moje oczekiwania nie rozminęły się z rzeczywistością. Jedynie Shannon ze swoją kreacją szaleńca, który wydaje się być zesłany do psychiatryka za to, że postanowił mówić bez ogródek prawdę, uratował produkcję przed całkowitą moją niechęcią. No i może jeszcze scena, w której Leonardo opowiada Kate o swoich miłosnych ekscesach.<br />
Tak więc nie powinniście oglądać tego filmu, a już na pewno nie wyciągajcie na niego swojej drugiej połówki, bo jeszcze się obrazi za prowadzanie po nudnych seansach.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Gog</title>
		<link>http://www.tapczan.info/index.php/2009/01/17/droga-do-nieszczescia-i-zatracenia/#comment-1595</link>
		<dc:creator>Gog</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Jan 2009 11:30:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tapczan.info/?p=380#comment-1595</guid>
		<description>Michael Shannon pełni tu dziwną rolę - werbalizuje myśli Wheelerów w najbardziej dramatycznych momentach, trochę sztucznie filmowy ten zabieg się to wydaje (choć znakomitą rolę tu gra), wkracza jak jakiś chór grecki ;-). Ciekawe, czy daliby radę przekazać to widzowi bez niego....?  
Film kameralny, trochę Teatr TV, ale duże wrażenie robi.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Michael Shannon pełni tu dziwną rolę - werbalizuje myśli Wheelerów w najbardziej dramatycznych momentach, trochę sztucznie filmowy ten zabieg się to wydaje (choć znakomitą rolę tu gra), wkracza jak jakiś chór grecki ;-). Ciekawe, czy daliby radę przekazać to widzowi bez niego&#8230;.?<br />
Film kameralny, trochę Teatr TV, ale duże wrażenie robi.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: michał</title>
		<link>http://www.tapczan.info/index.php/2009/01/17/droga-do-nieszczescia-i-zatracenia/#comment-1571</link>
		<dc:creator>michał</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Jan 2009 16:00:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://tapczan.info/?p=380#comment-1571</guid>
		<description>no i nominację dostał tylko shannon i panie od art directury. przykro trochę...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>no i nominację dostał tylko shannon i panie od art directury. przykro trochę&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

