The Album Leaf - In a Safe Place

Marcin Białota|czerwiec 29, 2009|płyty|0

The Album Leaf - In a Safe Place

Czym jest piękno w muzyce? Czy to doskonała technika i umiejętności muzyków? A może odlotowe solówki gitarowe? Genialne i zaskakujące riffy? Powalające wokalizy we wpadających w ucho refrenach? Nie wiem, bardzo rzadko używam tego słowa w odniesieniu do muzyki. Ostatni raz, gdy słuchałem płyty „In a Safe Place” The Album Leaf.


The Album Leaf to solowy projekt niejakiego Jimmy’ego LaValle, pochodzącego z San Diego gitarzysty post rockowej grupy Tristeza. To wszechstronnie uzdolniony muzyk, producent, aranżer. W nagraniu płyty „In a Safe Place”, która ukazała się w 2004 roku nakładem wytwórni Sub Pop (tak, tej z Seattle), udział wzięli członkowie Sigur Ros i to słychać i czuć, zwłaszcza jeśli chodzi o klimat kompozycji jak i nieliczne wokalizy (utwór „Over The Pond”). Akustyczna, miejscami samplowana perkusja, syntezatory, klawisze, organy, skrzypce, to wszystko przesłonięte wszechobecną mgiełką i ambientowym posmakiem.  Nostalgia, zawieszenie, melodia, nastrój. Tytuł płyty w pełni oddaje to co czuje, kiedy jej słucham, a to zdarza się bardzo rzadko. Pierwszym utworem The Album Leaf jaki słyszałem, był pochodzący właśnie z tej płyty „The Outer Banks”. Jest w nim coś, czego nie potrafię nazwać, a co działa na mnie w kojący sposób. Warto posłuchać:

Zostaw swój komentarz

Google Analytics integration offered by Wordpress Google Analytics Plugin