<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu: Awers(ja)</title>
	<atom:link href="http://www.tapczan.info/index.php/2009/12/25/awersja/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.tapczan.info/index.php/2009/12/25/awersja/</link>
	<description>blog wielotematyczny</description>
	<pubDate>Sun, 12 Feb 2012 02:29:11 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.5</generator>
		<item>
		<title>Przez: SwS</title>
		<link>http://www.tapczan.info/index.php/2009/12/25/awersja/#comment-2436</link>
		<dc:creator>SwS</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Jan 2010 21:06:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.tapczan.info/?p=849#comment-2436</guid>
		<description>Aj słusznie - przepraszam za byka</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Aj słusznie - przepraszam za byka</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: ringarose</title>
		<link>http://www.tapczan.info/index.php/2009/12/25/awersja/#comment-2434</link>
		<dc:creator>ringarose</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 28 Jan 2010 20:50:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.tapczan.info/?p=849#comment-2434</guid>
		<description>emocje, ach, emocje...Żuławski...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>emocje, ach, emocje&#8230;Żuławski&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: ŚwiŚ</title>
		<link>http://www.tapczan.info/index.php/2009/12/25/awersja/#comment-2415</link>
		<dc:creator>ŚwiŚ</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 15 Jan 2010 21:55:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.tapczan.info/?p=849#comment-2415</guid>
		<description>Jedna ważna uwaga. W zasadzie do wszystkich, którzy komentowali, bo wydaje mi się, że trochę niejasno się wyraziłem, przez co zostałem trochę źle zrozumiany. Ja nie czepiam się tego czy film jest taki czy śmiaki (dobry, niedobry), ale tego dlaczego on wygląda tak a nie inaczej. I niech to nie zabrzmi patetycznie, bo nie o to mi chodzi - to nie jest film który robiony był dla Polaków, jego target celował na Zachód. 
Dwa przykłady według mnie koronne:
1) Nina Simon - gdyby nie ona, to film uznałbym za przeciętniaka i nie zawracał nim sobie głowy. Ale kiedy na koniec pan reżyser (gratulujemy Paszportu Polityki) serwuje mi coś takiego, muszę się poważnie zastanowić dlaczego. pierwsza myśl - dlaczego akurat ta piosenka? Jasne - wpada w ucho, jest przyjemna i powszechnie rozpoznawana. Jednak trochę nijako ma się do tkanki całego filmu. A założę się, że kawałków polskich idealnie pasujących na napisy końcowe można by znaleźć na kopy i również byłyby rozpoznawalne, wpadały w ucho, a ponadto byłyby adekwatne. 
2) Smutni panowie również wzbudzili moje podejrzenie. Dlaczego zjawiają się akurat kiedy Sabinka z matką ciągną trupa na strych? Jasne - żeby stworzyć napięcie, utrudnić ciągnięcie Bronka do wanienki z kwasem, w końcu na zasadzie im trudniej tym lepiej buduje się większość scenariuszy. Ale jest jeszcze coś. Według mnie o wiele bardziej prawdopodobnego. Smutni Panowie pojawiają się w nocy, żeby widz wiedział, że taka rzecz miała miejsce. Żeby potem, gdy przychodzą po pana dyrektora, nie widz nie był niemile zaskoczony. Może w swoim przekonaniu będę naiwny, ale wydaje mi się, że ludzie z krajów o przeszłości komunistycznej nie potrzebowaliby takiego przypisu. U nas jeszcze wiadomo co znaczy "czarna Wołga". Ten sam mit na Zachodzie nie miałby zrozumienia, więc trzeba go było wyjaśnić. 
Też zazdroszczę Czechom ich dystansu i marzę, żeby jakiś reżyser wziął się za robienie dobrych historii z Historią w tle i przymrużeniem oka. Rewers nie spełnia tego postulatu, jest tylko dobrze poskładaną, prościutką historyjką, która w jakiś dziwny sposób znalazła się na piedestale. Gorzka czy nie gorzka - tabliczka Wedla tabliczką Wedla pozostaje. Nie kupuję tego. 
O wiele większy dystans do polskich realiów pokazał Żóławski (gratuluję Paszportu Polityki) w swojej Wojnie Polsko-Ruskiej... choć nie wiem czy większej zasługi nie miała tutaj Masłowska.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jedna ważna uwaga. W zasadzie do wszystkich, którzy komentowali, bo wydaje mi się, że trochę niejasno się wyraziłem, przez co zostałem trochę źle zrozumiany. Ja nie czepiam się tego czy film jest taki czy śmiaki (dobry, niedobry), ale tego dlaczego on wygląda tak a nie inaczej. I niech to nie zabrzmi patetycznie, bo nie o to mi chodzi - to nie jest film który robiony był dla Polaków, jego target celował na Zachód.<br />
Dwa przykłady według mnie koronne:<br />
1) Nina Simon - gdyby nie ona, to film uznałbym za przeciętniaka i nie zawracał nim sobie głowy. Ale kiedy na koniec pan reżyser (gratulujemy Paszportu Polityki) serwuje mi coś takiego, muszę się poważnie zastanowić dlaczego. pierwsza myśl - dlaczego akurat ta piosenka? Jasne - wpada w ucho, jest przyjemna i powszechnie rozpoznawana. Jednak trochę nijako ma się do tkanki całego filmu. A założę się, że kawałków polskich idealnie pasujących na napisy końcowe można by znaleźć na kopy i również byłyby rozpoznawalne, wpadały w ucho, a ponadto byłyby adekwatne.<br />
2) Smutni panowie również wzbudzili moje podejrzenie. Dlaczego zjawiają się akurat kiedy Sabinka z matką ciągną trupa na strych? Jasne - żeby stworzyć napięcie, utrudnić ciągnięcie Bronka do wanienki z kwasem, w końcu na zasadzie im trudniej tym lepiej buduje się większość scenariuszy. Ale jest jeszcze coś. Według mnie o wiele bardziej prawdopodobnego. Smutni Panowie pojawiają się w nocy, żeby widz wiedział, że taka rzecz miała miejsce. Żeby potem, gdy przychodzą po pana dyrektora, nie widz nie był niemile zaskoczony. Może w swoim przekonaniu będę naiwny, ale wydaje mi się, że ludzie z krajów o przeszłości komunistycznej nie potrzebowaliby takiego przypisu. U nas jeszcze wiadomo co znaczy &#8220;czarna Wołga&#8221;. Ten sam mit na Zachodzie nie miałby zrozumienia, więc trzeba go było wyjaśnić.<br />
Też zazdroszczę Czechom ich dystansu i marzę, żeby jakiś reżyser wziął się za robienie dobrych historii z Historią w tle i przymrużeniem oka. Rewers nie spełnia tego postulatu, jest tylko dobrze poskładaną, prościutką historyjką, która w jakiś dziwny sposób znalazła się na piedestale. Gorzka czy nie gorzka - tabliczka Wedla tabliczką Wedla pozostaje. Nie kupuję tego.<br />
O wiele większy dystans do polskich realiów pokazał Żóławski (gratuluję Paszportu Polityki) w swojej Wojnie Polsko-Ruskiej&#8230; choć nie wiem czy większej zasługi nie miała tutaj Masłowska.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: jacek</title>
		<link>http://www.tapczan.info/index.php/2009/12/25/awersja/#comment-2406</link>
		<dc:creator>jacek</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 13 Jan 2010 20:49:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.tapczan.info/?p=849#comment-2406</guid>
		<description>...jezu, właśnie to obejrzałem - co za strata czasu! Co na litość boską ma Armstrong z "When the Saints go marching in! albo Santa Esmeralda z Kill Billa do wiatraka? 
Cała historia mieści się w 10 minutach bo przecież ten film nie ma fabuły. Janda?? To są jakieś żarty - czy ktoś ją jeszcze pamięta z "Przesłuchania"?? Tam był klimat epoki - a "Był Jazz z Bajorem Falka?? To jest kicz, ludzie nie dajmy się nabrać, chyba mi nie powiecie, że ktoś się tego filmu wystraszył. Jak Stalin umarł to ludzie płakali na ulicach i nikt ich do tego  nie zmuszał, spytajcie właśnie swoją babcię. A tu "0" absurdu epoki - wszystko jakby to sobie wykoncypował w rozprawce przeciętny uczeń gimnazjum. 
Klimat? Czy ktoś widział Czarną Dalię? Jak już się robi film dla formy to po co prowokacyjna wrzutka z parą gejów? Dawno nie widziałem polskiego filmu i teraz znowu będę miał awers po "Rewersie". Jak śpiewał Mietek Fogg: ...w małym kinie, nikt już nie gra dzisiaj na pianinie(...) hehe:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8230;jezu, właśnie to obejrzałem - co za strata czasu! Co na litość boską ma Armstrong z &#8220;When the Saints go marching in! albo Santa Esmeralda z Kill Billa do wiatraka?<br />
Cała historia mieści się w 10 minutach bo przecież ten film nie ma fabuły. Janda?? To są jakieś żarty - czy ktoś ją jeszcze pamięta z &#8220;Przesłuchania&#8221;?? Tam był klimat epoki - a &#8220;Był Jazz z Bajorem Falka?? To jest kicz, ludzie nie dajmy się nabrać, chyba mi nie powiecie, że ktoś się tego filmu wystraszył. Jak Stalin umarł to ludzie płakali na ulicach i nikt ich do tego  nie zmuszał, spytajcie właśnie swoją babcię. A tu &#8220;0&#8243; absurdu epoki - wszystko jakby to sobie wykoncypował w rozprawce przeciętny uczeń gimnazjum.<br />
Klimat? Czy ktoś widział Czarną Dalię? Jak już się robi film dla formy to po co prowokacyjna wrzutka z parą gejów? Dawno nie widziałem polskiego filmu i teraz znowu będę miał awers po &#8220;Rewersie&#8221;. Jak śpiewał Mietek Fogg: &#8230;w małym kinie, nikt już nie gra dzisiaj na pianinie(&#8230;) hehe:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Elvis</title>
		<link>http://www.tapczan.info/index.php/2009/12/25/awersja/#comment-2372</link>
		<dc:creator>Elvis</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 05 Jan 2010 23:57:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.tapczan.info/?p=849#comment-2372</guid>
		<description>a sziat! Panie Świstak, Polska corocznie produkuje tyle strasznych filmów - czemuś się Pan przyczepił akurat tego całkiem przyzwoitego??? Po co z przekąsem patrzeć na niezłe  zdjęcia,  dobre aktorstwo i rewelacyjnie (cytuję słowa mojej babci) oddaną atmosferę epoki, kiedy w kinach pałęta się tyle -za przeproszeniem- łajna?  Czy od każdego filmu, na który Pan chodzi do kina, oczekuje Pan głębi i nasycenia (i jeśli tak, to gdzie w Pana świecie jest miejsce na kino rozrywkowe? I czemu bierze się Pan za jego krytykę?)?? W takiej sytuacji nasuwa się jedynie przysłowie z krytykiem i eunuchem w rolach głównych.
Mam wrażenie, że właśnie dlatego najlepiej sprzedaje się w Polsce czekolada gorzka - zawsze lubimy się trochę skrzywić. Nawet wtedy, gdy niekoniecznie trzeba.
Boże daj nam więcej dobrych reżyserów i nade wszytko rozsądnych recenzentów (kłaniam się, Panie Don Kozi).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>a sziat! Panie Świstak, Polska corocznie produkuje tyle strasznych filmów - czemuś się Pan przyczepił akurat tego całkiem przyzwoitego??? Po co z przekąsem patrzeć na niezłe  zdjęcia,  dobre aktorstwo i rewelacyjnie (cytuję słowa mojej babci) oddaną atmosferę epoki, kiedy w kinach pałęta się tyle -za przeproszeniem- łajna?  Czy od każdego filmu, na który Pan chodzi do kina, oczekuje Pan głębi i nasycenia (i jeśli tak, to gdzie w Pana świecie jest miejsce na kino rozrywkowe? I czemu bierze się Pan za jego krytykę?)?? W takiej sytuacji nasuwa się jedynie przysłowie z krytykiem i eunuchem w rolach głównych.<br />
Mam wrażenie, że właśnie dlatego najlepiej sprzedaje się w Polsce czekolada gorzka - zawsze lubimy się trochę skrzywić. Nawet wtedy, gdy niekoniecznie trzeba.<br />
Boże daj nam więcej dobrych reżyserów i nade wszytko rozsądnych recenzentów (kłaniam się, Panie Don Kozi).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Don Kozi</title>
		<link>http://www.tapczan.info/index.php/2009/12/25/awersja/#comment-2352</link>
		<dc:creator>Don Kozi</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Dec 2009 22:40:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.tapczan.info/?p=849#comment-2352</guid>
		<description>Nie zgodzę się. Reżyser odpuścił sobie robienie "ambitnego" . Tu raczej chodziło o zrobienie fabuły lekkiej, o przybliżenie tematu a nie robienie kolejnego pomnika ludzkich cierpień. I przypuszczam, że chodziło bardziej o tę filmową historię niż pokazywanie stalinizmu. 

Zazdrościłem zawsze Czechom, że zdobywają się na dystans do swojej historii i potrafią się w knie z niej podśmiechiwać, nie śmiać do rozpuku albo smakować w wytrawnych żartach. Lekkość, bez niszowych aspiracji i "szukania prawdy" to też atut. Więcej takich filmów, do nie dawna było tak, że człowiek się zastanowił 3 razy zanim wybrał się na polską produkcję, bo najczęściej pretensjonalna i  fabularnie nieudolna albo komedia od a do z czyli nuda. Utrzymać uwagę widza, to też umiejętność ważna w kinie. 

Tak jak polska fonografia prosi się od lat o porządny niekonfekcyjny pop, tak polskie kino prosi się o lekkie "aż" i "tylko" "dobre filmy". Właściwie to co w tym złego, że estetycznie, dobrze zagrane, trochę komedia i trochę dramat i bez przerośniętych ambicji? 

A tak na marginesie: 33 sceny z życia, Rewers, Dom zły; jak rodzime produkcje - nie porównując tych filmów, bo różne - będą tak wyglądały to przestanę narzekać na polskie kino.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie zgodzę się. Reżyser odpuścił sobie robienie &#8220;ambitnego&#8221; . Tu raczej chodziło o zrobienie fabuły lekkiej, o przybliżenie tematu a nie robienie kolejnego pomnika ludzkich cierpień. I przypuszczam, że chodziło bardziej o tę filmową historię niż pokazywanie stalinizmu. </p>
<p>Zazdrościłem zawsze Czechom, że zdobywają się na dystans do swojej historii i potrafią się w knie z niej podśmiechiwać, nie śmiać do rozpuku albo smakować w wytrawnych żartach. Lekkość, bez niszowych aspiracji i &#8220;szukania prawdy&#8221; to też atut. Więcej takich filmów, do nie dawna było tak, że człowiek się zastanowił 3 razy zanim wybrał się na polską produkcję, bo najczęściej pretensjonalna i  fabularnie nieudolna albo komedia od a do z czyli nuda. Utrzymać uwagę widza, to też umiejętność ważna w kinie. </p>
<p>Tak jak polska fonografia prosi się od lat o porządny niekonfekcyjny pop, tak polskie kino prosi się o lekkie &#8220;aż&#8221; i &#8220;tylko&#8221; &#8220;dobre filmy&#8221;. Właściwie to co w tym złego, że estetycznie, dobrze zagrane, trochę komedia i trochę dramat i bez przerośniętych ambicji? </p>
<p>A tak na marginesie: 33 sceny z życia, Rewers, Dom zły; jak rodzime produkcje - nie porównując tych filmów, bo różne - będą tak wyglądały to przestanę narzekać na polskie kino.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: raj</title>
		<link>http://www.tapczan.info/index.php/2009/12/25/awersja/#comment-2346</link>
		<dc:creator>raj</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Dec 2009 23:32:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.tapczan.info/?p=849#comment-2346</guid>
		<description>A najlepszy polski film tego roku to i tak bezsprzecznie "Wino truskawkowe" (wiem, że wyprodukowany był wcześniej, ale na ekrany wszedł w tym roku, więc dla mnie się do tego roku liczy).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A najlepszy polski film tego roku to i tak bezsprzecznie &#8220;Wino truskawkowe&#8221; (wiem, że wyprodukowany był wcześniej, ale na ekrany wszedł w tym roku, więc dla mnie się do tego roku liczy).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

