Raymond Scott – pradziadek elektroniki

Maciek Kozłowski|styczeń 12, 2010|film, muzyka|1

Tv On The Radio, J. Dilla, Madlib, to tylko wybrani muzycy samplujący Raymonda Scotta. Tylko kim jest Raymond Scott? Hm… To on sprawił, że kreskówki rozbrzmiewały swingiem. Kiedy był dyrektorem rozgłośni, jako pierwszy założył w 1942 r. “kolorowy” big band. Ale największe osiągnięcia ma na polu tworzenia podwalin muzyki elektronicznej. Wymyślił kilka instrumentów, powołał do życia pierwszy sekwencer, no i niemało komponował z myślą o nowych brzmieniach. Raymond Scott.  Oto jedno z najsłabiej rozpoznawalnych wielkich nazwisk.

Wszystko zaczęło się we wrześniu 1908 roku kiedy Harry Warnow (prawdziwe nazwisko) urodził się na Brooklynie w żydowskiej rodzinie rosyjskich emigrantów. W 1931 roku ukończył prestiżowy Julliard (fortepian i teoria kompozycji), przyjął pseudonim żeby uniknąć oskarżeń o wsparcie pracującego w CBS brata i rozpoczął karierę radiowego pianisty. Grywał dużo, a najgłośniejszym składem jaki stworzył był Raymond Scott Quintette.

Komponował ze słuchu, ołówek zostawił dla księgowych, ucho i spoczywające na klawiszach palce wydały mu się bardziej adekwatnymi narzędziami dla aranżera. Kojarzycie Johna Williamsa, tego od ścieżek dźwiękowych do Gwiezdnych Wojen, Listy Schindlera, E.T. czy Szczęk? Jego ojciec Johnny grał w zespole Raymonda Scotta na perkusji i chodził jak w zegarku, bo Scott znany był ze swojej precyzji i nieustępliwości.

Paradoksalnie Raymond Scott nie napisał do kreskówki ani jednego utworu, a mimo to jego Powerhouse jest jednym z najczęściej powracających w miniaturach Warner Bros. motywów – klasyczne Looney Tunes są naszpikowane twórczością pianisty, wystarczy zerknąć na genialny i hiperzabawny filmik Cat-Tails for Two (1953 r.) w którym motyw z Powerhouse posłużył do zilustrowania gięcia rury przez wyjątkowo złośliwą mysz o wszystko mówiącym nazwisku Speedy Gonzales.

Druga namiętność mianowicie żyłka konstruktora elektronicznych generatorów dźwięku rozwinęła się u Raymonda Scotta nieco później, co nie znaczy mniej pełnie. Wybudowane przez niego ogromne studio naszpikowane elektroniką - głównie właśnego pomysłu - wzbudzało podziw wszystkich, którzy dostąpili zaszczytu przekroczenia progu domu Raymonda Scotta. W uznaniu dla wiedzy kompozytora wytwórnia Motown uczyniła go na jakiś czas główno dowodzącym poszukiwań w sferze nowych brzmień. Na marginesie, w jednej z ankiet Satomi Matsuzaki z Deerhoof wymieniła protoelektroniczny Cindy Electronium (1959 r.) jako jeden ze swoich ulubionych utworów. Nic dziwnego, Raymond Scott miał zmysł do pokręconych melodii i potrafił swoimi pomysłami zachwycić.

Jak przyznaje bożyszcze świata elektroniki Bob Moog w umieszczonej na raymondscott.com wypowiedzi, muzyk ten był zapalonym innowatorem. Moog dzięki zażyłości z konstruktorem obserwował powstawanie kolejnych wynalazków, do których zdarzało mu się wykonywać podzespoły. Każdy z nich był oczywiście zazdrośnie strzeżony przez genialnego kompozytora, ale już sam fakt, że współpracowali daje do myślenia o podobieństwie wizji. A brzmienia generowane przez te unikalne instrumenty to czysta uczta dla uszu, zresztą posłuchajcie sami autorskich prezentacji umieszczonych przez opiekunów spuścizny Raymonda Scotta na oficjalnej stronie, oto one:
- Circle Machine
- Clavivox
- Electronium

Pozostaje mi jeszcze odesłać was do obiecującego trailera filmu dokumentalnego Deconstructing Dad poświęconego przez syna zmarłemu w 1994 roku muzykowi (oby twórcy festiwalu Muzyka i Świat spróbowali go kiedyś ściągnąć do Krakowa). Oficjalną stronę internetową też warto odwiedzić w poszukiwaniu próbek i smacznych cytatów -  chociażby ciekawa relacja Boba Mooga na temat autora całego zamieszania i okoliczności jego poznania. Na zakończenie życzę miłej zabawy z Raymondem Scottem.

Documentary Trailer for DECONSTRUCTING DAD-The Music, Machines and Mystery of Raymond Scott from Stan Warnow on Vimeo.

raymondscott.com

1 Komentarz do tego wpisu:

  1. Speedy Gonzales pisze:

    Ciekawe, ciekawe…

Zostaw swój komentarz

Google Analytics integration offered by Wordpress Google Analytics Plugin