Unsound, Manggha i Mysia Parada

|October 17, 2010|koncerty|3

Najbliższy tydzień rozpocznie się z pradziwą muzyczną grubą rurą. Festiwal nad festiwale – krakowski Unsound tym razem zaprasza do muzeum Manggha na Mice Parade. Nie będzie to spotkanie z obrońcami praw gryzoni, ale prawdopodobnie najlepszy koncertowy wieczór tej jesieni.

Mice Parade to projekt, którego kołem zamachowym jest Adam Pierce – nowojorski perkusista. Skąd nazwa? Poprzestawiał literki w swoim imieniu i nazwisku i tak mu akurat wyszło. Sprytnie. Z samą muzyką już nie jest tak prosto. Zadaniem karkołomnym byłoby opisać co Mice Parade gra. “Who knows, who cares?” – chciałoby sie rzec. Adam Pierce pokazuje, że perkusista może być też świetnym kompozytorem a i dobrymi melodiami sypie jak z rękawa. Jeżeli jeszcze dodać, że w Mice Parade etat bębniarza sprawuje nie kto inny jak perkusyjny tuz – Doug Scharin, to robi sie już naprawdę gorąco. Pal licho zatem jak to nazwiemy – tego konceru zwyczajnie przepuścić nie można. Koncertowo zaprezentują się w dziewięcioosobowym składzie – a jakie są możliwości członków kolektywu dźwiękowych kuglarzy, zerknijcie poniżej:

Mice Parace na żywo imponuje instrumentalnym arsenałem co widać na załączonym obrazku. Perkusja, gitary, ale i akordeon, wokale solo i w duetach, wibrafony, pianina, całe morze przeszkadzajek. Sporo tego, ale nie ma się co spodziewać bałaganu. W kompozycja Pierce’a jest pietyzm, emocje i kapitalne harmonie i rewelacyjne rytmy. Wszystko na raz jest mieszanką chwytającą za co trzeba. Dodajmy jeszcze kilka ważkich informacji na koniec: występ Mice Parade w ramach festiwalu Unsound to pierwsza i jedyna okazja w Polsce by zobaczyć ich na żywo.  Poza nimi wystąpia też norweska multiinstrumentalistka i wokalistka Silje Nes, oraz wokalistka Stereolab – Francuzka Laetitia Sadier.

18 października 2010,

Unsound: Intersections, muzeum sztuki i techniki japońskiej Manggha

20:00 Silje Nes
21:00 Laetitia Sadier
22:00 Mice Parade

3 Comments do tego wpisu:

  1. Jirzi Jeż pisze:

    to byl koncert z gatunku ‘wpytke’,
    zresztą silje nes też

  2. Franek Ferdynowicz pisze:

    Było kurwa cudownie! Dziękuje, pozdrawiam, koniec imprezy!

  3. Ewelina87k pisze:

    Szukam inspiracji do pracy w każdym łyku malinowej Lipton Ice Tea.

Zostaw swój komentarz