Tapczan Fiesta 06: Trupa Wertera Utrata i Bubble Pie

|April 14, 2012|koncerty, patronaty|0

Trupa Wertera Utrata

Na zakończenie Fiesty krakowski akcent. W niedzielę 15 kwietnia w klubie Re zabrzmi Trupa Wertera Utrata, legendarny zespół na którego gruzach powstały Świetliki. To jedna z rzadkich okazji, żeby zobaczyć Trupę na żywo. Koncert poprzedzi występ związanego z tapczanem Bubble Pie.

Trupa Wertera Utrata

Kraków legendami stoi. Tak samo jest z Trupą Wertera Utrata, koleżeńską inicjatywą z II LO w Krakowie. Był rok 1987, gitarzysta Tomasz Radziszewski i basista Grzegorz Dyduch po doświadczeniach z grupą Gołębie w czekoladzie powołali nowy skład z Markiem Piotrowiczem na perkusji i Krzysztofem Kurdzielem na gitarze. Jak donoszą materiały prasowe zespół stworzył „kilkanaście piosenek w stylu new wave, punk-country i cold-country” z tekstami Radziszewskiego.

Zespół szybko opuścił drugi gitarzysta, a próby przeniosły się z salki Salezjanów do siedziby ”Towarzystwa Higieny Psychicznej przy ul. Siennej, gdzie Radziszewski z Piotrowiczem równolegle udzielali się w zespole Trąby Tirany”. Zespół zagrał kilka koncertów, ostatni w czerwcu 1992, a ten „okazał się totalną katastrofą”. Porażkę udało się jednak przekuć w nowy projekt. Na widowni pojawił się wtedy Marcin Świetlicki i tak po rozmowie z Dyduchem powstały Świetliki – pierwotnie miał to być jednorazowy projekt.

Część utworów Trupy włączono do repertuaru Świetlików (Olifant, Czary mary) a sama kapela przestała istnieć dając znaki życia podczas okazjonalnych koncertów w roku 2002 (Łódź Kaliska) i 2006 (koncert Na Dachu Okrąglaka w Krakowie). Chwilowa przerwa w działalności Świetlików okazała się idealną okazją, żeby przypomnieć się ze starym projektem. Radziszewski skrzyknął kolegów i z początkiem 2010 roku został nagrany materiał, który ukazał się pod znaczącym tytułem „Złośliwość rzeczy martwych” (Karrot Komando, 2011).

Radziszewski to prawdziwe zwierzę sceniczne i gejzer humoru, miło będzie zobaczyć występ Trupy, zwłaszcza, że zespół pojawi się w oryginalnym czteroosobowym składzie. Na scenie można spodziewać się także gości.

Bubble Pie

Bubble Pie ma za sobą niecałe dwa lata działania, a na koncie już dwa nagrania, animowany teledysk i ponad 30 koncertów. Nic dziwnego, trio tworzą doświadczeni muzycy, którzy wiedzą, jak komponować, aranżować, co nagrywać i co grać na żywo. Przede wszystkim mają jasną koncepcję swojej własnej muzyki i słychać to już na wydanej w grudniu 2010 EP-ce “Funny Worries“, a jeszcze lepiej na płycie “Bathroom Stories“, która ujrzała światło dzienne w styczniu 2012 i materiał z niej zespół zagra w niedzielę.

To granie bez cienia wątpliwości gitarowe, nagrywane w standardowym “power trio”, bez udziału elektroniki. Kompozycje są bezpretensjonalne, rozwijają się naturalnie, ale bynajmniej nie jest to standardowe zwrotka-refren-zwrotka, właściwie to każdy ma swoją własną strukturę. Atmosfera kawałków jest senna (co podkreśla głos wokalisty, śpiewającego po angielsku z wyjątkowym akcentem), trochę jakby rzeczywiście każda zwrotka opowiadała kolejną historię – jak w tytule płyty.

Ale są też momenty znacznie mocniejsze, właściwie w każdym numerze – ale głośniejsza przesterowana gitara i walenie w blachy wpasowują się i dopełniają brzmienie zespołu. Na początek najlepiej posłuchać “Away”, a potem już wszystkiego od początku do końca. Słuchanie będzie sprawiało przyjemność, bo poza umiejętnościami muzyków, słychać też doświadczenie producentów.

Na koncertach Bubble Pie pozwala sobie na improwizacje i granie nieco ostrzejsze niż w studio. Polskę zjeździli już kilka razy w minitrasach (w kolejną rusza w drugiej połowie kwietnia), a także zagrali koncert z legendą postpunkowej alternatywy – NoMeansNO. I widać efekty – płyta BP jest znana nie tylko w rodzinnym kraju, ale święci triumfy także w Indiach:


Trupa Wertera Utrata, Bubble Pie
Niedziela 15 kwietnia, 20:00
klub RE, Św. Krzyża 4

Zostaw swój komentarz