Hooooolyyyyyy FUCK!!!

|July 11, 2008|koncerty|0

W przedostatni dzień czerwca ekipa tapczana udała się do Cieszyna na trzeci i ostatni dzień wielce ciekawej imprezy – festiwalu Nowa Muzyka, głównie z nastawieniem na koncert świętej dla nas grupy Battles (zapowiadany już na naszych łamach, a sama relacja niebawem). Jak się okazało, nie byli to jedyni święci tej imprezy.

Szczerze mówiąc przeczuwałem co się ‘święci’, gdyż od jakiegoś czasu jestem zafascynowany grupą, która wystąpiła tuż przed wspomnianym z Battles – mowa oczywiście o kanadyjczykach z Holy Fuck. Niezwykle energetyczna, rytmiczna i melodyjna muzyka będąca fuzją rocka i elektroniki przekonała mnie już z płyt, natomiast wykonana na żywo to jest już miazga! Rzućmy okiem na sam skład – sprawna sekcja rytmiczna (na perkusji zagrał ex-bębniarz Enon – Matt Shulz) będąca motorem napędowym dla dwójki szalonych „DJ’ów” skaczących wokół swoich pulpitów obładowanych imponującą liczbą elektronicznych zabawek. Kilkanaście syntezatorów (w tym i zabawkowe zestawy Casio z prymitywnymi demo-melodyjkami, z których grupa czerpie punkt wyjścia do swojej szalonej muzyki), taśmowe odtwarzacze wydające intrygujące quasi-wokale i wiele, wiele innych kosmicznych urządzeń, których nie jestem w stanie nawet nazwać.

Ponieważ dorobek grupy ogranicza się póki co do jednej płyty długogrającej i jednej EP’ki, materiał z tych wydawnictw w większości wypełnił niedzielny set grupy. W większości, gdyż usłyszeliśmy też kilka nowych kompozycji. Nie zabrakło oczywiście największego „przeboju” ‘Lovely Allen’, świetnie wypadł także hipnotyczny ‘The Pulse’.W połączeniu z świetnymi efektami świetlnymi ich muzyka od pierwszych taktów wprowadzała w trans. I to jest właśnie sedno sprawy twórczości Holy Fuck. Po koncercie podsłuchałem na sali kilka zarzutów odnośnie monotonii ich muzyki. Jeśli rzeczywiście potraktować to jako zarzut, to zespół przełożył go sprytnie na swój główny atut!

Imponująca precyzja wykonania, faktyczne zaangażowanie muzyków, ale przede wszystkim oryginalność brzmienia w efekcie przeobraziły mnie z ich fana na fanatyka. HOLY FUCK!!!

holy fuck / FNM [fot. Mary]

check it out!
Holy Fuck – Lovely Allen [on YouTube]

http://www.myspace.com/holyfuck

Zostaw swój komentarz