Wpisy z: styczeń 2009

Kam:as – Bric-A-Brac

Marcin Białota|styczeń 30, 2009|płyty|2

Kam:as - Bric-A-BracCo jest w Berlinie? Columbiahalle jest. Brama Brandenburska też jest. Bundestag. Dworzec Zoo również. Co jeszcze jest w Berlinie? Mnóstwo rzeczy, a pośród nich wytwórnia wydająca najciekawsze zespoły w tej części Europy kontynentalnej – Sinnbusrecords. W jej stajni znajdziemy m.in. Kate Mosh, Beach i przede wszystkim Kam:as, zespół który w 2005 roku wydał bardzo zacną płytę zatytułowaną „Bric-A-Brac”. czytaj dalej »

Mad Season – Above

Marcin Białota|styczeń 29, 2009|płyty|1

Mad Season - AboveCzasami na marginesie powstają ciekawe rzeczy. Na marginesach można pozwolić sobie na coś więcej. W szkolnych zeszytach marginesy zapełniały się rysunkami, komentarzami, albo zwykłymi bazgrołami. Czasami komuś udało się stworzyć coś wartościowego. Na marginesie, poza głównym nurtem muzyki grunge, a w tym wypadku ponad nim, powstała jedyna płyta efemerycznej formacji Mad Season zatytułowana „Above”.
czytaj dalej »

Ktoś tu leci w kulki…

Maciej Pietrzyk|styczeń 28, 2009|film, styl życia|1

http://gfx.filmweb.pl/ph/20/04/442004/116863.1.jpg

W kierunku ziemi zbliża się tajemniczy obiekt. Okazuje się być kulą z kosmosu, dowodzoną przez przedstawicieli obcej cywilizacji. Kto by przypuszczał że wylądują na Manhattanie… czytaj dalej »

Dead Kennedys - Frankenchrist

Michał Wojtas|styczeń 27, 2009|płyty|0

Dead Kennedys - FrankenchristW 1985, gdy zniecierpliwieni fani czekali już trzeci rok na nowy album, Dead Kennedys wydali “Frankenchrista”. Kawałki z tej płyty nie zapisały się w świadomości punkowego pokolenia i popkultury tak jak “California Ueber Alles” czy “Holiday in Cambodia”, ale moim skromnym zdaniem ta płyta jest najlepsza ze wszystkiego, co wydał ten zespół.

czytaj dalej »

Lisa, if I ever stop loving violence, I want you to shoot me

Maciek Kozłowski|styczeń 25, 2009|film|1

To słowa Barta Simpsona wypowiedziane po obejrzeniu morderczej kreskówki Itchy And Scratchy. Jeden z najgenialniejszych łobuzów w historii srebrnego ekranu od dwóch dekad nie zmienia bielizny. Ciągle chodzi w niebieskich gatkach i czerwonej koszulce. Homer nadal dumnie nosi na czaszce swoje dwa włosy. Lisa oddaje się na przemian twórczym porywom i egzystencjalnym wątpliwościom. Maggie radośnie gaworzy. Simpsonowie obchodzą w tym roku swoje dwudziestolecie i wcale się nie starzeją. czytaj dalej »

Ooioo – Taiga

Marcin Białota|styczeń 23, 2009|płyty|0

Ooioo - TaigaJaponia to specyficzny kraj. Z jednej strony znana powszechnie powściągliwość w gestach i czynach, praca po kilkanaście godzin dziennie, urlop co kilka lat, dyscyplina i honor. Z drugiej natomiast osobliwe upodobania w różnych sferach życia osobistego, a także w podejściu do tworzenia muzyki. Japońscy muzycy jak już się za coś biorą to na całego.
czytaj dalej »

Skąd się biorą straszne nazwy

Michał Wojtas|styczeń 23, 2009|muzyka|0

Straszne nazwy metalowych zespołów - typologia

Nazwa zespołu grającego Metal powinna być straszna, najlepiej straszniejsza niż rodzaj metalu, który gra. Od dziesięcioleci muzycy zakładający takie zespoły głowią się nad wymyśleniem nazwy, która pobije nabitych ćwiekami przeciwników, nawet jeśli nikt nie będzie jej w stanie odcyfrować w logo zespołu.

czytaj dalej »

Erik Truffaz – The Walk of The Giant Turtle

Marcin Białota|styczeń 23, 2009|płyty|0

Erik Truffaz - The Walk of The Giant TurtleWiele osób ma swoją ulubioną płytę do słuchania przed zaśnięciem, w trakcie zasypiania, a może nawet po zaśnięciu. Ulubiona może być z kilku powodów. Może wzbudzać w nas pozytywne uczucia, miłe skojarzenia, przypominać pozytywne sytuacje i miejsca, lub też wręcz przeciwnie, może należymy do tego gatunku osób, które lubią się dołować przed snem i w ogóle. Moją ulubioną płytą, której słucham przed zaśnięciem jest od kilku lat „The Walk of The Giant Turtle”.
czytaj dalej »

Google Analytics integration offered by Wordpress Google Analytics Plugin