Czy liczy się coś poza górą?

Marcin Białota|listopad 24, 2015|literatura|0

Steve House

Steve House to profesjonalny amerykański wspinacz z wieloma sukcesami na koncie, z których najbardziej znane jest pierwsze przejście ściany Rupal Nanga Parbat uhonorowane prestiżowym Złotym Czekanem w 2004 roku. Książka „Poza górą” to jego oficjalna autobiografia.

Dlaczego słowo profesjonalny jest tutaj tak ważne i co właściwie oznacza? Otóż Steve House nie jest jednym z tych, którzy na co dzień zawodowo zajmują się różnymi rzeczami, a wspinanie traktują jako pasję i dopełnienie swojego życia. Steve żyje przede wszystkim po to, żeby się wspinać i tak właśnie przedstawiony jest na stronach książki „Poza górą”. Polskie tłumaczenie oryginalnego tytułu „Beyond the Mountain” daje nam możliwość innej jego interpretacji. Poza górami w życiu amerykańskiego wspinacza wydaje się bowiem nie liczyć nic więcej. Jak sam przyznaje, nie był w stanie stworzyć ze swoją żoną takiego poczucia więzi, jakiego doświadczał podczas wspinania z partnerami w skrajnych warunkach w najwyższych górach świata.

Podczas lektury Steve House opowiada nam historię swojego życia (wiem, szok i niedowierzanie!). Dowiadujemy się w jaki sposób młody chłopak z Oregonu stał się członkiem słoweńskiego „Kozjak Alpine Club”, jaka jest jego filozofia wspinania, w jaki sposób wydostać się z lodowej szczeliny oraz czy można wspinać się tylko w jednym bucie. Będziemy świadkami morderczych kilkunastogodzinnych wspinaczek, podczas których autor szczegółowo analizuje stan swojego umysłu. Całości dopełniają świetne fotografie zrobione podczas wypraw.

Duże wrażenie robi litania nazwisk wspinaczy, którzy zginęli tragicznie w górach, prywatnie znajomych i przyjaciół autora. Galeria postaci jest tutaj tak duża, że w czytelniku musi rodzić się pytanie o cenę tej pasji (cliché, ale co poradzić).

Steve House „Poza górą”
Wydawnictwo Stapis

Zostaw swój komentarz

Google Analytics integration offered by Wordpress Google Analytics Plugin