Wpisy otagowane jako: modest mouse

nowe stare Modest Mouse…

|September 28, 2009|muzyka|1

Modest Mouse - No One\'s First and You\'re Next

Modest Mouse nie pozwala o sobie zapomnieć. Aby skrócić oczekiwanie fanów na nowy album, który ma ukazać się w 2010 roku, postanowili opublikować osiem kompozycji nagranych przy okazji dwóch poprzednich wydawnictw. Użyłem słowa ‘fanów’, gdyż EPka przemówi chyba jedynie do nich…

czytaj dalej »

Modest Mouse – No One’s First, And You’re Next

|September 28, 2009|płyty|0

Modest Mouse nie pozwala o sobie zapomnieć. Aby skrócić oczekiwanie fanów na nowy album, który ma ukazać się w 2010 roku, postanowili opublikować osiem kompozycji nagranych przy okazji dwóch poprzednich wydawnictw. Użyłem słowa ‘fanów’, gdyż EPka przemówi chyba jedynie do nich…

czytaj dalej »

Modest Mouse – The Lonesome Crowded West

|January 4, 2009|płyty|0

lonesome-crowded-west

Po wsłuchaniu się w tę płytę trudno oprzeć się wrażeniu, że powstała pod wpływem rozczarowania: Ameryką, ludźmi – tym jak bardzo odlegli są od ideału i nielogiczni, całym życiem, tysiącem paradoksów jakie można napotkać na swojej drodze każdego dnia. Mam wrażenie że stąd właśnie wzięły się teksty Isaaca Brocka, który doprawił je jeszcze wewnętrzną melancholią.

czytaj dalej »

Modest Mouse – Good News for People who Love Bad News

|January 4, 2009|płyty|0

good-news-for-the-people

Co się stało po płycie “The Moon and Antarctica” z zespołem Modest Mouse? Zaczęli grać nieco szybciej, nieco głośniej, a Isaac Brock w swoich tekstach częściej zaczął używać wyrazu „Ja”. Efektem było dotarcie zespołu do jeszcze większej liczby słuchaczy, wielu z nich poznało zespół dzięki temu, że zobaczyli w telewizji teledysk lub w radio usłyszeli któryś z hitów z tej płyty. Nie ma w tym niczego złego!

czytaj dalej »

Modest Mouse – The Moon and Antarctica

|January 4, 2009|płyty|0

moon-and-antarctica

To trzecie pełnoprawne dziecko tria ze stanu Waszyngton, wydane oficjalnie w 2000. Wielu obecnych fanów Modest Mouse poznało je jednak znacznie później, w czasach opanowanych przez muzykę określaną jako discopunk czy pokrewne. Twórcy tego wspaniałego albumu od samego początku szli swoją własną muzyczną drogą, co umożliwiło im osiągnięcie stylu brzmiącego wyjątkowo na tle setek zespołów promowanych uparcie przez media na zasadzie reakcji łańcuchowej – jeśli dobrze sprzeda się jakiś album, szuka się „podobnych” i jak najszybciej wysyła na półki sklepowe i do stacji muzycznych.

czytaj dalej »