Wpisy otagowane jako: noise
Today is the Day - Axis of Eden
Michał Wojtas|marzec 22, 2009|płyty|
“Axis of Eden” to kolejna płyta tego zespołu, której nie da się jasno zaklasyfikować do żadnej szufladki. Zawsze możną ją określić jako “progresywny metal”, ale nie jest to sposób na streszczenie stylu muzycznego w dwóch słowach. Jeśli szukasz ostrej gitarowej muzyki, która ucieka klasyfikacjom gatunkowym, spróbuj tego.
Dazzling Killmen - Recuerda
Michał Wojtas|luty 18, 2009|płyty|
Mieszanka jazzu, noise’u, mathrocka. Jeśli taki opis wydaje Ci się bezsensowny, posłuchaj tej płyty. Może dojdziesz do wniosku, że to nie aż tak niewiarygodne, by nie mogło się zdarzyć. A może wymyślisz własną charakterystykę Dazzlig Killmen - co będzie znacznie bardziej pożyteczne - mimo że opisywanie muzyki słowami jest z zasady nielogiczne.
Kam:as – Bric-A-Brac
Marcin Białota|styczeń 30, 2009|płyty|
Co jest w Berlinie? Columbiahalle jest. Brama Brandenburska też jest. Bundestag. Dworzec Zoo również. Co jeszcze jest w Berlinie? Mnóstwo rzeczy, a pośród nich wytwórnia wydająca najciekawsze zespoły w tej części Europy kontynentalnej – Sinnbusrecords. W jej stajni znajdziemy m.in. Kate Mosh, Beach i przede wszystkim Kam:as, zespół który w 2005 roku wydał bardzo zacną płytę zatytułowaną „Bric-A-Brac”. czytaj dalej »
Ooioo – Taiga
Marcin Białota|styczeń 23, 2009|płyty|
Japonia to specyficzny kraj. Z jednej strony znana powszechnie powściągliwość w gestach i czynach, praca po kilkanaście godzin dziennie, urlop co kilka lat, dyscyplina i honor. Z drugiej natomiast osobliwe upodobania w różnych sferach życia osobistego, a także w podejściu do tworzenia muzyki. Japońscy muzycy jak już się za coś biorą to na całego.
czytaj dalej »
Medications – Your Favourite People All In One Place
The Ladies - They Mean Us
Big Black - The Hammer Party
Michał Wojtas|styczeń 4, 2009|płyty|
Pierwsze zetknięcie z muzyką Big Black może być dla nie przygotowanych na to sporą traumą. Coś na ten temat mogą już powiedzieć instrumenty, na których grali członkowie tego kluczowego dla rozwoju noise’u trio: Jeff Pezzatti – chainsaw bass, Santiago Durango – rambo guitar, Steve Albini - knife guitar, rocket guitar, vertical guitar, expensive guitar i inne. Do tego jeszcze stały czwarty członek zespołu – Roland czyli automat perkusyjny, zastępujący hominida grającego na bębnach i talerzach. W rzeczywistości brzmi to jeszcze gorzej, szczególnie dla kogoś, kto rozumie o co chodzi w tekstach Albiniego i ma dosyć plastyczną wyobraźnię.





















